D.I.Y wiecznie żywe, czyli ziny, a web 2.0

Zastanawiające, dlaczego w Polsce w momencie, kiedy wszyscy, nawet wielkie koncerny i biznes, stawiają na technologie web 2.0 swój renesans przeżywają fanziny? W końcu spodziewałbym się bym się, że przede wszystkim w tym środowisku wspólne tworzenie i pisanie o rzeczach dla nas ciekawych i zajmujących trafi na podatny grunt. Tymczasem tzw. dziennikarstwo obywatelskie świetnie rozwija się w sferach zupełnie innych niż punk rock. Wolimy kupować nudnego jak flaki sojowe Pasażera niż tworzyć portale społecznościowe prezentujące naprawdę interesujące rzeczy. I co najważniejsze mielibyśmy w to dużo większy wkład niż kilkanaście złotych zostawiane w empiku.

, 2/10/2008 02:09:00 PM Komentarze (0)

Komentarze (0)

Dodaj komentarz